Świadectwa z Kursu Jakub


Kurs Jakub w Cieszynie 13-15.10.2017

Daniel: Doświadczyłem głębokiej więzi jaką Bóg Ojciec – Kochany Tatuś mnie darzy. Świadectwo Braci, którzy się otwierają na działanie Ducha Bożego. Doświadczyłem, zrozumiałem żeby się nie oskarżać za swoje błędy i widzieć w sobie Jakuba i Ezawa, ich cechy, w zależności od sytuacji. Nauczyłem się być pewny siebie i odważny, bo jestem Synem Króla. Alleluja. Zrozumiałem głęboką więź Boga, że teraz ja mam kochać jak Oblubieniec swoją żonę, być kochającym tatusiem pokazującym Boga jako Przyjaciela. I On mnie nie potępia kiedy popełnię błąd, On mnie kocha – i to jest najpiękniejsze! Dziękuję za ten wyjątkowy czas.

 

Jacek: Kurs sprawił, że czuję się mocniejszy w mojej dalszej walce o uratowanie mojego małżeństwa przed rozpadem. Przyjechałem tu aby wzmocnić się duchowo i pozyskać siły i nadzieję do osiągnięcia tego co jest teraz dla mnie najważniejsze - uratowania i ocalenia mojego małżeństwa.

 

Grzegorz: Na kursie doświadczyłem przede wszystkim miłości braterskiej oraz działania Ducha Świętego. Kurs odpowiedział na pytanie, które stawiałem sobie jako Ojciec i Mąż. Pozwolił mi zrozumieć, że pewne moje poczynania wynikają z moich relacji z moim Ojcem - pozwolił te relacje uzdrowić. Doświadczyłem też ogromnej Miłości Bożej. Dziękuję Ci Panie iż pokierowałeś moje drogi na ten kurs.

 

Wiesiek: Dla mnie głównym przesłaniem będzie świadomość tego, że Bóg stworzył mnie bym walczył i zwyciężał. Pewnie słyszałem już tę sentencję wiele razy ale po kursie JAKUB moja walka i moc zwyciężania nabrała innego wymiaru - wymiaru BOSKIEGO. Dotychczas byłem sceptycznie nastawiony do modlitw przez duchowych wstawienników. Po kursie Jakub poczułem wielką moc uzdrowienia wielu moich zranień, utrapień i życiowych trosk. To dzięki właśnie modlitwie wstawienniczej moich braci. Poczułem również potrzebę wspólnoty i jeszcze większe pragnienie bliskości z Jezusem Chrystusem. Jestem wielkim szczęściarzem, że Jezus jest moim przyjacielem.

 

Jurek: Na kursie doświadczyłem po raz kolejny żywej obecności Boga, Boga jako Ojca i Przyjaciela. Jako Ojca, który uczy z miłością nie nakazami - w wolności jako przyjaciela, który nie tylko wysłuchuje moich żali i żądań - tylko mówi "Działaj", nie stój w miejscu ze swoją wiarą, dziel się nią z tymi, których kochasz z łagodnością - to twoja misja. Boga jako Przyjaciela, który również potrzebuje mojej przyjaźni, potrzebuje abym jeszcze głębiej wchodził z Nim w relację formując się. Dziękuję Mu, tak cudownie przychodzi do mnie w miłości mojej żony i dzieci, każdego dnia. I tą rolą Ojca i Przyjaciela chcę się dzielić! Będę walczył i zwyciężał z Jezusem.

 

Jurek: Doświadczyłem ogromnej MOCY BOŻEJ w przekazywanej TREŚCI, ukazującej moje prawdziwe powołanie w Bogu, życiu odpowiedzialnym i ofiarnym, którego źródłem jest moje świadome przyjęcie Boga jako Taty, Pana Jezusa jako najlepszego Przyjaciela, Ducha Świętego jako ognia oczyszczającego, namaszczającego i rozpalającego. Bycia prawdziwym Mężem, Ojcem, Synem, Ojcem duchowym, Towarzyszem w mojej rodzinie i środowisku, gdzie żyję i pracuję, we wspólnocie.

 

Jarek: Doświadczyłem miłości braterskiej. Zrozumiałem jak dbać o rodzinę, jak się z nimi dogadywać. Zrozumiałem swoją rolę synowską, oblubieńczą i ojcowską; i jak Bóg wspiera mnie w tym działaniu. Chciałbym aby cała zdobyta wiedza podczas kursu zaowocowała w moim życiu.

 

Adam: Kurs mi dał uwolnienie od mojej przeszłości wszystkich relacji, zranień, niedojrzałości, nieuporządkowanych uczuć i emocji. Na modlitwie wstawienniczej w obrazach widziałem jak kartki z księgi mojego życia te już zapisane są palone. Księga jest otwarta i czysta, a w sercu czuję Boże błogosławieństwo.

 

Marcin: Pan Bóg przez parę lat mnie przemienia, ale od wakacji widzę, że pragnie dotknąć mnie głębiej, jeszcze głębszych sfer mego serca. I na tym kursie tak mnie dotykał pokazując mi moje braki, ale też zapewniając, że chce je wypełnić. I w tym wszystkim przyszedł jako bliski przyjaciel i pokazał mi, że nie oczekuje bym to ja się zmienił, ale On chce mnie prowadzić, On chce działać i zmienić mnie. Chce być przy mnie i przemieniać moje serce. I czeka bym przyjął Jego pomoc. Uzdrawiające było też to, że Jezus mi pokazał trudne chwile  moim życiu i pokazał mi jak wtedy był blisko mnie i przeżywał mój trud i cierpienie razem ze mną.

Kurs Jakub w Cieszynie 15-17.04.2016

Andrzej: Kurs Jakub na nowo pozwolił mi odnaleźć swoją tożsamość jako męża i ojca swoich dzieci. Pozwolił nazwać, wyartykułować pewne wartości dotąd wyczuwane raczej intuicyjnie. Pozwolił na nowo uwierzyć w sens walki we współczesnym świecie o wartości takie jak wiara i miłość. Wyzwolił we mnie na nowo przytłumioną gdzieś naturę wojownika Pana. Będę walczył do końca!

Sebastian: Na kursie doświadczyłem umocnienia i siły! Pewne rzeczy, które były niby dla mnie, jednak były w moim działaniu ukryte. Dziś wiem, że muszę je wyciągnąć na powierzchnię. Relacja z moim ziemskim ojcem jest do poprawy, muszę z mocą Bożą mu wybaczyć i prosić o wybaczenie. Następnie muszę zadbać o relację z moją żoną i córką. Muszę więcej poświęcać im czasu. Najważniejsze – nie muszę, ale chcę! Chcę być wojownikiem Pana! Żyć dalej w tym, który mnie umacnia!

Paweł: Na kursie doświadczyłem prawdziwego doznania, zbliżenia się męskości. Odczułem bardzo silną więź ze wspólnotą, która się zawiązała, szczególnie na wspólnych modlitwach i w uwielbieniu Boga przez śpiew. Kurs pozwolił odkryć moje braki w męskości, uświadomić o potrzebie tożsamości w świecie i rodzinie. Dzięki kursowi odkryłem czego zabrakło w więzi z moim ziemskim ojcem. Odkryłem, że bardzo potrzebna była i nadal jest dla mnie akceptacja tego co robię przez ojca. Potrzebna jest dla mnie pochwała i podziw za coś o co walczyłem, o co się starałem głównie ze strony ojca, ale również mojej wybranki. Doświadczyłem bliskości Jezusa jako mojego przyjaciela, zawiązałem z nim głębszą relację i udało mi się Mu powiedzieć „Kocham Cię” prosto w oczy, a obawiałem się że to będzie trudne. Co więcej odczułem w tym wielki pokój i radość serca. Doświadczyłem wielkiej radości i bliskości z Panem i ze wspólnotą poprzez uwielbienie. Poznałem swoją tożsamość i miejsce w rodzinie. Zapragnąłem w pełni bycia małżonkiem i ojcem – czego z niecierpliwością oczekuję. Pan ukazał mi że trzyma mnie w swoich rękach i jestem przy nim bezpieczny. Chwała Panu!

Jordan: Na tym kursie doświadczyłem przede wszystkim prawdziwego synostwa i odbudowy mego męstwa. To Bóg, który odbudowuje moje męstwo. Bóg – którego na nowo odkryłem jako swego oblubieńca, który na nowo wybrał mnie do szczególnego, intymnego z NIM przebywania w moim powołaniu prawdziwego mężczyzny – zakonnika. Bóg, który daje mi moc do walki o moje życie, walki o moją tożsamość prawdziwego mężczyzny Syna Bożego, oblubieńca Bożego i Ojca duchowego dla tych, którzy do mnie przychodzą. Teraz wiem, że ON jest obecny w każdej walce, której się podejmę (w każdym problemie słabości). Chwała Mu za to.

Adam: Doświadczyłem Ducha Wspólnoty, Ducha Mocy i Miłości. Zrozumiałem głębiej, że jestem synem umiłowanym i że zawsze Ojciec jest ze mną, nie muszę się bać, chować się czy uciekać – mój Ojciec jest przy mnie, a On może wszystko – no przecież jest Wszechmocny!!! Rozpaliła się we mnie miłość oblubieńcza, świadoma, pełna, miłość jako dar z siebie. Wzrosło we mnie i dojrzało pragnienie ojcostwa. Ruszam teraz do walki i mimo pewnie licznych przegranych po drodze, wiem , że jestem zwycięzcą!

Aleksander: Na kursie „Jakub” doświadczyłem wielu emocji, które były mi bardzo potrzebne do poznania szukania swojej tożsamości. Na początku kursu myślałem, że będzie to czas „odpoczynku”, oderwania się od codziennych problemów, ale tematyka kursu „wywleka” moje najgłębsze zranienia oraz ukazuje niedomagania w sferze synowskiej, oblubieńczej oraz ukazuje błędy w których tkwię i sam nie umiem sobie z nimi poradzić. Początek był bardzo trudny, wręcz miałem myśli, żeby stąd uciec. Ale Pan Bóg i kurs w dalszej części ukazał mi, że Jezus, Bóg wraz ze wspólnotą mogą uwolnić mnie od tych obaw, lęków i niedomagań. Inaczej mówiąc na kursie przeżyłem wiele chwil trudnych, bardzo dużo wzruszeń (tylu mężczyzn w jednym miejscu) oraz na końcu pokój i nadzieja płynąca od Boga.

Kurs Jakub 24–26.10.2014

Andrzej: Doznałem wielkiej bliskości Pana Boga, który zapalił mi światło do bycia prawdziwym mężczyzną. Mam też przekonanie, że kurs otworzył mnie na nową jakość w relacjach z żoną i dziećmi. Jest w moim sercu ogromne pragnienie, aby być przyjacielem mojej żony i rzeczywistym wzorem dla moich dzieci. Budująca była atmosfera męskości, takiej „soli ziemi”, co znacząco ułatwiało przeżywanie kursu.

Jacek: Potrafiłem przebaczyć mojemu ziemskiemu ojcu, pomimo że już nie żyje pojednałem się z nim. Otwarłem się na synostwo Boże i otrzymałem dar otwartości na osobowy kontakt i relację z Bogiem Ojcem. Pierwszy raz poza modlitwą Ojcze Nasz i liturgią modliłem się w duchu do Boga Ojca wyraźnie jako do pierwszej Osoby Trójcy Świętej i poczułem wyraźnie więź osobową. Po raz kolejny oddałem swoje życie i sprawy ziemskie, na które mam wpływ, Jezusowi. Zrobiłem to odważniej i z większą ufnością przed Najświętszym Sakramentem. Poza tym pierwszy raz odczułem wyraźnie obecność Ducha Świętego.

Paweł: Na początku kursu byłem sceptycznie nastawiony, odczuwałem brak skupienia związany z uczuciem pustki. Jednak przyszły chwile, w których Jezus doświadczył mnie i wskazał mi, jak bardzo oddaliłem się od moich dzieci. Teraz muszę również otwarcie przyznać, że nie jestem dobrym mężem. Wspaniałe jest to, że Bóg daje mi narzędzia i teraz już wiem, co dalej mam z tym zrobić. Dziękuję Jezusowi, swojej żonie i ekipie, że mogłem tu być.

Mirek: Korzystając z tego kursu doświadczyłem łaski otwarcia oczu w spojrzeniu na swoje powołanie bycia ojcem rodziny. Przez pryzmat biblijnego Jakuba zauważyłem braki w moim życiu jako ojciec rodziny i uświadomiłem sobie, że muszę powrócić do korzeni, do początku drogi, którą rozpoczyna się jako syn, potem jako oblubieniec i na koniec jako ojciec. Myślałem, że od razu potrafię być dobrym ojcem naturalnym i duchowym dla swoich dzieci, ale zrozumiałem, że „przeskoczenie” tych etapów w moim życiu bez uzdrowienia zranień z przeszłości, nie uda mi się dojść do celu.

S.: Podczas trwania kursu „Jakub” zrozumiałem samego siebie. Kurs pozwolił mi odkryć własne powołanie jako męża i ojca. Pozwolił mi zrozumieć jak ważną misją jest być dobrym ojcem, dawać dobry przykład własnym dzieciom, czego dotychczas nie zdawałem sobie sprawy. Kurs dał mi siłę do dalszej pracy nad tym, aby byś dobrym mężem. Trudnym doświadczeniem było jednak synostwo, jego doświadczenia i brak w młodości. Poruszenie tego tematu pozwoliło mi zrozumieć czym jest synostwo, poczuć się synem, z czym dotychczas miałem wielki problem. Przeżycie kursu „Jakub” wzbudziło w moich uczuciach odpowiedzialność za rodzinę tj. żonę i dzieci. Otrzymałem potężną motywację do podjęcia wyzwań jakie stoją przed mężem i ojcem. Chwała Panu.

Kurs Jakub 08-10.11.2013

Grzegorz: Otrzymałem świadomość bycia dzieckiem i dziedzicem Boga - większą świadomość bycia mężem, ojcem i synem. Przeżyłem tutaj doświadczenia bliskości Boga. Będę się dalej dzielił tym doświadczeniem z innymi. Będę się starał być lepszym uczniem Jezusa - dzieckiem Boga. Lepszym ojcem, mężem i synem. Amen!

Jacek: Ze sobą zabieram miłość Boga. Odwagę - jako mąż i ojciec, Prawdę i Miłość Boga, Jezusa Chrystusa. Świadectwa wszystkich mężczyzn dały mi "Wielkie Oczy" na patrzenie na wolę Pana Boga! Wiem, że Jezus Chrystus jest moim Panem! Chcę nieść i przekazywać Słowo Boże moim bliskim, przyjaciołom. Moim kolegom, a nawet tym, których dopiero spotkam na mojej drodze! Było bosko!

Adrian: Kurs porusza każdy aspekt męskości - od synostwa, przez miłość oblubieńczą po ojcostwo. Na nim Bóg uzdrowił moje serce, nadał mi nową tożsamość, dał bezcenne wskazówki co do małżeństwa i ojcostwa. Z kursu zabieram nową tożsamość. Odnowione serce i męskość. Polecę go znajomym mężczyznom. Będę korzystał z jego owoców. Chwała Panu!

Piotr: Z kursu wyjeżdżam z mocnym postanowieniem uzdrowienia moich relacji z ojcem, żebym mógł pogłębić relacje z Bogiem. Zrozumiałem, że bez uzdrowienia relacji z ziemskim ojcem nie będę mógł dobrze wypełnić powołania do bycia oblubieńcem i ojcem. Zamierzam informować wszystkich mężczyzn, których znam, o tym kursie!

Marek: Tu doświadczyłem co to znaczy być mężczyzną z punktu widzenia Boga. Kurs pokazał mi co to znaczy być mężczyzną jako syn, mąż i ojciec, a także miejsca gdzie mam braki i o co mam się modlić. Męskość to siła, którą złożył w nas Bóg! Chcę niektóre treści wprowadzić w życie, myślę głównie o tym co pokazał mi Bóg - w których strefach mam braki, o co mam się modlić, co zmienić w moim życiu. Chcę zachęcać innych mężczyzn do tego kursu, bo uważam, że warto!