Świadectwa z Kursu Mojżesz


Kurs Mojżesz w Cieszynie 29.06-3.07.2016

Doświadczyłam odpowiedzialności za wspólnotę. Nie chcę, żeby tylko mi było dobrze, ale by inni też doświadczali wolności.

Przemysław: Kurs odpowiedział na wiele pytań, które nosiłem. Dzięki temu kursowi wszedłem w nową relację z Bogiem. To był cudowny czas – mogłem wiele dostrzec w moim obecnym życiu, ale również doświadczyć uwolnienia od historii mojego życia. Najlepszym lekarzem i psychologiem jest Jezus!

A.K.: Doświadczyłam uwalniającej mocy Boga – wyzwalał mnie z więzów, które jeszcze w jakiś sposób mnie krępowały. Pan raz jeszcze przeprowadził mnie przez całe moje dotychczasowe życie i pokazał, że wszystko to, co się w nim działo było potrzebne, że to moje zniewolenie okazało się być drogą do wolności i że w tym On okazuje swoją chwałę i moc.

M.G.: Doświadczyłam uwolnienia i wezwania do tego, by prowadzić moją wspólnotę do uwolnienia, by głosić, że tym, który uwalnia jest Bóg i tylko dzięki Niemu możliwe jest całkowite wyzwolenie.  

Kurs Mojżesz 29.04-03.05.2015 w Cieszynie

J.B.: Podczas kursu Bóg mi potwierdził, że chce mnie taką, jak jestem i poprzez moje "pęknięcia" Bóg nadaje kierunek mojemu życiu. Ale zarazem "upomina" się, że On jest pierwszy, mam przestać obracać się do tyłu, On chce mojego uwielbienia w każdej sytuacji. Bóg objawił mi zrozumieć, jak ważna jest wspólnota, drugi człowiek i jak ważna jest jedność: wzajemne uzupełnianie się swoimi talentami dla wzrostu Kościoła, jak ważna jest nasza modlitwa wstawiennicza, nie skupiająca się tylko na sobie, ale pociągająca i podnosząca innych.

E.: Niezwykły czas doświadczenia Mocy i obecności Boga żywego, tego, że On prawdziwie chce otwierać swoje serce przede mną, że to nie tylko ja tego potrzebuję, ale On pragnie głębokiej przyjaźni. Poprzez proste rzeczy - słowo, posługi, konkretne osoby, Bóg działał we mnie wielkie rzeczy, coś nowego. Był to z pewnością czas przełamywania się, uwolnienia z wielu lęków i strachu, a także nabrania siły do tego, żeby iść dalej takim, jakim jestem, bo łaska Boża uzdalnia każdego do wielkich dzieł uwolnienia. Chwała Panu.

Na tym kursie Bóg pokazał mi, że potrzebuje mnie taką, jaką jestem do tego, by uwalniać innych. Był to czas uwalniania mnie samej i zamieniania problemów w wyzwania. Zobaczyłam jak ważne jest to, by nie zostać tylko na swoim uwolnieniu, by nie skupiać się tylko na sobie, ale by tym, co ja otrzymuję przez cały czas dzielić się z innymi. Choć jest to duże wyzwanie i odpowiedzialność, ale jedynym, który tego dokonuje jest Bóg. Amen.

ks.Arkadiusz: Przyjeżdżając na kurs Mojżesz nie spodziewałem się tego, co tutaj przeżyję i czego doświadczę. Jak nigdy dotąd ujawniły się moje zranienia, które były głęboko ukryte. Doświadczyłem silnej walki duchowej. Ale Pan mnie uwolnił i uzdrowił. Alleluja.

Moim owocem tego kursu jest uświadomienie sobie odpowiedzialności (mimo trudności) za swoją wspólnotę, parafię, lokalne środowisko. Wcześniej uważałem, że jeżeli mam wielu przeciwników i wspólnota mnie rozwija, to powinienem zabrać zabawki do innej piaskownicy - duża lekcja pokory.

Delší dobu jsem věřil tomu, že pokud nejsem úplně volný, tak nemůžu sloužit a pomáhat druhým lidem k volnosti. Během kurzu mi Ježíš řekl, že v Něm jsem volný, že mě bude dále uvolňovat a že chce, abych nesl tuto volnost, kterou je On sám dál, že to ne já, ale On bude působit...

V.K.: Tento kurz Mojžíš mi dal pocítit a uvědomit, že člověk na první pohled slabý, nevyrovnaný má u Pána své místo i misi.

V.: Kurz mi připomněl spoustu situací a věcí, na které jsem poslední dobou zapomínal. Tím největším připomenutím bylo to, že je důležité se dívat na vůli Boží a nemít na mysli své plány. Jít v důvěře v Božím plánu je možná pro mne složitým přijetím. Věřím, že Bůh skrze příběh Mojžíše mi toto přijetí ulehčí..