ŚWIADECTWA Z KURSU SIEDMIORO MŁODYCH


Kurs Siedmioro Młodych w Cieszynie 25-27.05.2018

Otrzymałam pokój serca i cud uzdrowienia wspomnień. Doświadczyłam nieograniczonej miłości Jezusa. Moja wiara bardzo wzrosła. Jezus mnie uwolnił i uzdrowił moje życie.

  Otrzymałem wewnętrzny spokój, że jestem umiłowanym Synem Boga. Doświadczyłem fizycznego uzdrowienie na „prawej”! nodze, ale wcale się tego nie spodziewałem. Chwała Panu za to!

  Najważniejsze to wziąć moją przeszłość, nie rozpamiętywać jej, ale przyjąć i iść dalej bez lęku i strachu. Nie cofać się przed wyzwaniami, ale być narzędziem w ręku Boga. Uświadomiłam sobie moje ucieczki z posługi głoszenia we wspólnocie (wystąpienia publiczne mnie paraliżowały).

  Z Jezusem mogę wszystko zmienić, przemienić moje serce, uwolnić od przeszłości, wskazać drogę jak żyć. Jezus dał mi szczęście. W mocy Jezusa mogę wzrastać.

  W ostatnim czasie bardzo potrzebowałam pokoju i odpoczynku. Na tym kursie właśnie to otrzymałam. Jezus dał mi łaskę zobaczenia mojego życia i moich grobów z innej perspektywy. Zabrał mi lęk mierzenia się z problemami. Jezus zawsze wie, czego potrzebuje, co mam w sercu i teraz wiem to na 100%.

Kurs Siedmioro Młodych w Cieszynie 11-13.11.2016

Michalina: Ten kurs był dla mnie zostawieniem tego, co już za mną, odcięcia się od ciążącej przeszłości, porażek na polu ewangelizacyjnym. Pan dał mi nowy zapał do głoszenia Jego zmartwychwstania, pełnienia misji, do której mnie powołał. Dla mnie to najlepszy kurs!

K.S.: Na kursie doświadczyłem wiele dobrego. Przychodząc na kurs czułem się, jakbym był w bańce, w której wołałem o pomoc, wyrażałem swoje emocje, sprawy w stronę Jezusa, ale czułem, że chyba tego nie słyszy. Jezus przyszedł do mnie w odpowiedniej chwili ze słowem wstań i wtedy wszystko pękło. Dzięki Ci Jezu, że Twój ogień miłości znów zapłonął. Amen.

B.: Kiedy w piątek wyobraziłam sobie mój problem, myślałam o nim bez nadziei, bo o własnych siłach nie znajduję rozwiązania. Dzisiaj gotowa jestem codziennie stawiać górze wyzwanie. Przyjmować słabość swoją, a przez to, mam nadzieję, również innych.

Kasia: W każdej konferencji odnajdowałam treści, z którymi mogłam się utożsamić. Najbardziej dotknęło mnie to, że przez jeden temat musiałam się skonfrontować z chyba największą trudnością, górą, którą teraz widzę w moim życiu. Ufam, że Pan naprawdę chce mi przez to przekazać, że zaprowadzi mnie na szczyt.

Sabina: Idąc na kurs miałam w sercu żałobę po stracie bliskiej osoby. Czułam porażkę i pustkę w sercu, że nigdy nie miałam odwagi opowiedzieć o tym, że spotkałam Jezusa. Na kursie doświadczyłam obfitości Bożej Łaski przemiany mojej Kalwarii w Zmartwychwstanie. Moje serce zostało na nowo rozpalone Miłością do Słowa Bożego, doświadczyłam spotkania z Jezusem. Teraz na nowo napełniona, wracam do domu pisać nowe rozdziały w moim życiu. Zasłuchana w Słowie, z nową gorliwością, młoda duchem, idę zanieść Dobrą Nowinę tym, do których Jezus mnie pośle. Amen