Rekolekcje w ciszy o MODLITWIE JEZUSOWEJ

Rekolekcje w ciszy o Modlitwie Jezusowej 17-19.02.2017

Rafał: Ostatni czas był dla mnie bardzo trudny. Ciężko było mi wytrwać na modlitwie, doświadczyłem oschłości i nudy. Wprowadziło mnie to w duże poczucie winy i takie myślenie, że nie mogę liczyć na Bożą pomoc, bo przecież się nie modlę. Podczas rekolekcji zrozumiałem, że to naturalny stan i że trzeba to przetrwać. Najważniejsze zdanie, jakie padło to: „Mamy zbyt wiele zajęć i są one zbyt ważne, by się nie modlić”.

Irmina: Wreszcie poznałam CISZĘ, w której jest tylko ON – JEZUS. I nie musze się o nic martwić, bo gdy uciekam się do Niego i z Nim przebywam, to On troszczy się o to wszystko, o co ja zabiegam na co dzień. Doświadczyłam takiego wielkiego pokoju, ale też tego, że taka prosta modlitwa (proste słowa) mogą mieć taką głębię. Wydawało mi się, że powtarzanie ciągle tego samego zdania będzie mnie nudzić albo sprawi, że moje myśli będą „odpływać”. Okazało się jednak, że imię Jezus ma moc a Duch Święty działa i prowadzi. Doświadczyłem wewnętrznego odpoczynku, pokoju, oderwania od całego zewnętrznego świata. Nauczyłem się modlitwy Jezusowej oraz dostałem wskazówki jak dążyć do nieustannej modlitwy. Był to czas wejścia w siebie i szukania tam Boga. Byłam ostatnio na rekolekcjach ignacjańskich i zdumiewa mnie to, że tam tez była cisza, ale jakże inna. Tam potrzeba czasu na medytację, tu można kontemplować Boga cały czas, w każdym czasie i miejscu. Dosłownie odczułam co znaczy modlić się nieustannie.